Higiena małego dziecka

czyli, co robić by dzieci wiedziały,

 że higiena jest ważna?

JULITA OJOWSKA

 

            Powszechnie wiadomo, że dbałość o higienę nie daje pełnej gwarancji zdrowia. Wiadomo też, że jej zaniedbywanie stanowi bardzo poważne zagrożenie dla zdrowia. Wątpliwości, jeśli występują, nie dotyczą więc tego, czy należy dbać o higienę dziecka, lecz w jaki sposób to robić?

 Dzieci są dobrymi obserwatorami, dlatego jego nawyki zależą od nas, dorosłych. Już od początku życia dziecka należy wypracowywać u niego dobre nawyki higieniczne poprzez chociażby codzienną kąpiel, która może być przyjemna dla naszej pociechy, jak i dla nas, a zarazem pożyteczna, bo systematyczność to klucz do sukcesu. Zachowania prozdrowotne jak codzienne mycie muszą być wplecione w codzienną rutynę w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Higiena osobista w rozumieniu potocznym to po prostu utrzymywanie ciała w czystości i unikanie chorób, W medycynie znaczenie tego terminu jest szersze i obejmuje wszelkie działania podejmowane indywidualnie przez każdego człowieka (stąd przymiotnik osobista), których celem jest niedopuszczenie do choroby, utrzymanie optymalnego stanu zdrowia i sprawności fizycznej oraz psychicznej, a także wydłużenie życia. Innymi słowy, higiena osobista to ogół praktyk, które mają chronić przed chorobami i urazami oraz służyć utrzymaniu dobrej kondycji fizycznej i psychicznej przez możliwie długi okres życia. Większość rodziców dostrzega potrzebę dbania o higienę swoich dzieci i zdaje sobie sprawę z tego, jak jest ona ważna. Przestrzeganie higieny sprzyja utrzymaniu dziecka w dobrym zdrowiu, a to z kolei jest warunkiem jego prawidłowego rozwoju, nie tylko fizycznego, ale też emocjonalno-społecznego i umysłowego. Związek między zdrowiem a tempem rozwoju psychofizycznego jest najbardziej widoczny w okresie noworodkowym i niemowlęcym, lecz pozostaje znaczący przez całe dzieciństwo i okres dorastania.

            Dla małego dziecka sygnałem, że coś jest ważne, jest samo wykonywanie danej czynności przez rodziców. Jeśli więc regularnie kąpiemy niemowlę, myjemy mu raczki lub przecieramy wilgotną chusteczką zanim podamy mu gryzak lub coś do jedzenia, dziecko traktuje to jako rzecz naturalną. Będzie wiedziało już od początku, że tak musi być. Roczny maluch już reaguje na ostrzeżenie „To jest brudne, nie bierz do buzi". Ważne jest jednak, aby ostrzeżenie było stanowcze, lecz nie budziło w dziecku lęku. Regularne mycie maluszka przez rodziców i ostrzeganie go przed kontaktem z zanieczyszczoną żywnością czy brudnymi zabawkami kształtuje podstawę nawyku dbania o czystość.

            Dwulatek i dziecko starsze jest już zwykle gotowe do tego, by zrozumieć cel mycia, dlaczego musimy dbać o swoją higienę, o ile wyjaśnimy mu to w prosty sposób, w konkretnej sytuacji, na konkretnym przykładzie. Istotne jest, by dziecka przy tym nie wystraszyć.

  • Dostosuj język i szczegółowość wyjaśnienia do wieku dziecka: np. dwulatkowi można wyjaśnić to tak: „Jeśli masz brudne rączki i weźmiesz bułeczkę, to brud przyklei się do niej. Jak zjesz taką bułeczkę, może rozboleć cię brzuch, bo brud nie jest dobry i można od niego zachorować". Dziecko starsze jest już w stanie zrozumieć bardziej szczegółowe wyjaśnienie, np. „Wokół nas jest dużo różnych zarazków, które mogą wywoływać choroby. Są one tak małe, że ich nie widać. Żeby nie zachorować, musisz myć ręce po przyjściu do domu, kiedy skończysz się bawić ze zwierzętami lub kiedy dotykasz czegoś brudnego. Zawsze musisz myć ręce przed jedzeniem, aby usunąć z nich brud i pamiętać, by nie wkładać brudnego palca do buzi".
  • Wyjaśnij, że myć należy nie tylko ręce, ale całe ciało (w tym także zewnętrzną część ucha, włosy, no i oczywiście zęby). Młodszym dzieciom wystarczy powiedzieć, że jeśli będą czyste, będą zdrowsze i ładniejsze. Dzieciom starszym trzeba zaoferować bardziej szczegółowe wyjaśnienie. Znaczeniu mycia włosów i zębów, podobnie jak rąk, warto poświęcić więcej uwagi. Są to czynności, wobec których wiele dzieci odczuwa opór. Jeśli są przyzwyczajane do higieny włosów i jamy ustnej od pierwszych miesięcy życia, to opór ten jest zwykle mniejszy.
  • Dziecko powinno mieć swoje przybory toaletowe - estetyczne i zachęcające do użycia. Dużo szybciej nauczymy maluszka, że każdy powinien używać swojego ręcznika, szczoteczki do zębów i gąbki (lub myjki), jeśli przedmioty te będą łatwo rozpoznawalne dla dziecka, np. będą w określonym kolorze (innym niż ręczniki, szczoteczki i gąbki pozostałych domowników) lub ozdobione jakimś wzorem, który dziecko łatwo zapamięta. Sam fakt przeznaczenia dla malucha kompletu takich przyborów jest dla niego sygnałem, że mycie jest ważne.
  • Zarówno poranna, jak wieczorna toaleta dziecka powinna odbywać się zawsze o podobnej porze. Regularność wykonywania tych czynności sprzyja ich utrwaleniu. Pozwala też unikać oporu dziecka przed myciem wtedy, gdy jest już zmęczone i senne. Ważne jest też, by odbywało się to bez nadmiernego pośpiechu i napięć. Regularność tych czynności stanowi dodatkowy sygnał dla dziecka, że są one ważne.
  • Zachętą do codziennego mycia całego ciała może być połączenie tej czynności z zabawą, zwłaszcza taką, w której uczestniczy aktywnie rodzic. Można do tego wykorzystać specjalne zabawki kąpielowe lub kolorowe gąbki i myjki, które mogą udawać postaci znane dziecku z bajek lub wymyślone przez nie (albo przez rodziców). Ważne jest jednak, aby dziecko wiedziało, że kąpiel nie może trwać zbyt długo i jej głównym celem nie jest zabawa, lecz dokładne umycie całego ciała. Pomocne może być wykorzystanie minutnika do kontrolowania czasu kąpieli. Zabawki i akcesoria kąpielowe mogą też być pomocne w wyjaśnieniu dziecku, do czego potrzebne jest mycie. Można je wykorzystać do odegrania scenki na ten temat. Można też zachęcić dziecko, by odegrało taką scenkę, dzięki czemu będziemy mieli okazję sprawdzić, czy dobrze zrozumiało nasze wcześniejsze przekazy dotyczące mycia się.
  • Porządkowanie łazienki. Gdy dziecko jest już wykąpane, osuszone i przebrane w piżamkę, warto mu pozwolić uczestniczyć w porządkowaniu łazienki: rozwieszaniu ręczników, płukaniu gąbki, odkładaniu na miejsce szczoteczki do zębów i pasty. Stawarza to okazję do uświadomienia dziecku, że o przybory toaletowe trzeba dbać i utrzymywać je w czystości.
  • Zacznij dbać o higienę jamy ustnej dziecka jeszcze zanim wyrosną mu zęby (przemywaj delikatnie jego dziąsła gazikiem zwilżonym wodą). Dzięki temu nie tylko twoje dziecko będzie mniej narażone na próchnicę zębów mlecznych, lecz także przyzwyczai się do tego, że o jamę ustną należy dbać.
  • Zachętą do regularnego mycia zębów może być zakupienie dziecku estetycznej szczoteczki i dobrej pasty(pasta jest wskazana dopiero dla dzieci w wieku ok. 3 lat). Dobrą praktyką jest wspólne mycie zębów z dzieckiem przed lustrem. Nadaje to tej czynności większe znaczenie. Ponadto podnosi jej atrakcyjność - robienie czegoś wspólnie z mamą lub tatą jest zazwyczaj dla dziecka bardziej pociągające niż wykonywanie danej czynności jedynie pod kontrolą rodzica.
  • Kiedy wychodzisz z domu z dzieckiem, warto ze sobą mieć nawilżane chusteczki do przecierania rąk i używać ich wtedy, kiedy nie jest możliwe umycie rąk w wodzie z mydłem. Dzięki temu nie musimy np. odmawiać dziecku jedzenia lub picia w trakcie dłuższego spaceru, zabawy w parku czy wycieczki. Jednocześnie nie musimy rezygnować ze standardu higieny, co upewnia dziecko, że jest on naprawdę ważny.
  • Dopilnuj, aby dziecko miało zawsze czystą bieliznę i odzież wierzchnią. Wytłumacz dziecku, że nawet jeśli na jego ulubionej koszulce nie ma widocznych zabrudzeń, to całodziennym noszeniu nie jest już czysta (co można sprawdzić, wąchając ją), dlatego wymaga prania. Nie daj się przekonać, że skoro koszulka nie pachnie świeżo, to można użyć twojego dezodorantu lub perfum i założyć ją jeszcze raz do przedszkola. Podobnej nieustępliwości wymaga niekiedy wypranie ukochanego pluszaka, naszego dziecka, z którym nie rozstaje się ono nawet na pięć minut, czy szmatki (pieluszki, kocyka), bez której dziecko nie chce zasnąć. W tym wypadku możemy zaproponować dziecku wspólne mycie zabawki lub wypranie szmatki.